Tomasz Gałęski – świadek Kozielska i ocalony z wymiany jeńców
Los polskiego rolnika w trybach dwóch totalitaryzmów Historia II wojny światowej najczęściej opisywana jest przez pryzmat wielkich bitew, decyzji politycznych i nazwisk dowódców. Równie ważne są jednak indywidualne losy zwykłych ludzi, których życie zostało naznaczone przez dwa zbrodnicze systemy – nazistowski i sowiecki.

Jednym z takich świadków historii był Tomasz Gałęski, rolnik z Ostrowa Warckiego, jeniec Kozielska, a zarazem jeden z nielicznych ocalonych z sowieckiej niewoli dzięki wyjątkowej wymianie jeńców. Przed wojną – życie na wsi Tomasz Gałęski urodził się 16 grudnia 1903 roku w Mikołajewicach. Był synem Pawła Gałęskiego i Marianny z domu Sitarek. Z zawodu rolnik, przed wybuchem II wojny światowej prowadził gospodarstwo we wsi Ostrów Warcki (obecnie powiat sieradzki).
Wraz z żoną Wiktorią wychowywał dwoje dzieci: córkę Zofię oraz syna Tadeusza. Mobilizacja i niewola sowiecka W sierpniu 1939 roku Tomasz Gałęski został zmobilizowany do Wojska Polskiego. Przydzielono go jako sanitariusza do jednostki stacjonującej na wschodniej granicy II Rzeczypospolitej. Po agresji Związku Sowieckiego na Polskę jego oddział został 23 września 1939 roku aresztowany i wzięty do niewoli przez Armię Czerwoną. Po kilku dniach transportu kolejowego jeńców przewieziono do obozu w Kozielsku, położonego w Obwodzie Smoleńskim. Tomasz Gałęski przebywał tam od września do grudnia 1939 roku. Wspomnienia z tego okresu naznaczone są głodem, chorobami i poczuciem całkowitej niepewności losu. Codzienność w Kozielsku Gałęski zapamiętał Kozielsk jako miejsce skrajnego wycieńczenia. Głód był wszechobecny – jeden z uwięzionych lekarzy radził, by spleśniały chleb opalać nad ogniem, a w akcie desperacji sugerował łapanie młodych psów i gotowanie ich mięsa. Te dramatyczne obrazy pokazują skalę nieludzkich warunków, w jakich przetrzymywano polskich jeńców. Jednocześnie obóz był przestrzenią podtrzymywania ducha.
Tomasz Gałęski znał na pamięć liczne wiersze, fragmenty „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza oraz wiele pieśni. Wieczorami współwięźniowie prosili go: „Panie Gałązka, niech pan powie wiersze, niech pan zaśpiewa”. Dla wielu były to jedyne chwile wytchnienia od obozowej rzeczywistości. Wymiana jeńców – ocalenie W listopadzie 1939 roku doszło do jedynej znanej wymiany jeńców z obozu w Kozielsku. Według relacji Tomasza Gałęskiego, władze sowieckie wybierały żołnierzy niskiej rangi, zwracając uwagę na spracowane dłonie świadczące o pracy fizycznej. Jako rolnik spełniał te kryteria i został zakwalifikowany do wymiany. Wraz z nim uratował się również ksiądz, za którego Gałęski poświadczył, że jest piekarzem z jego rodzinnej wsi. Jednym z najbardziej poruszających momentów było pożegnanie z oficerem wysokiej rangi, zapamiętanym pod nazwiskiem Hondengogen (lub Kondengogen). Oficer ten, świadomy własnego losu, płakał, żegnając się z Tomaszem Gałęskim. Jego łzy pozostały w pamięci dziadka na całe życie.
Niewola niemiecka i praca przymusowa Po opuszczeniu Kozielska jeńców przewieziono pociągiem w głąb Europy. Podczas jednej z przesiadek na terenie Polski Tomasz Gałęski był tak wycieńczony, że nie miał siły utrzymać miski z zupą. Wówczas niemiecki żołnierz pomógł mu zjeść posiłek – gest, który zapamiętał jako symbol ludzkiego odruchu w nieludzkich czasach. Od grudnia 1939 roku do maja 1945 roku Tomasz Gałęski przebywał jako jeniec wojenny w majątku Dachau w powiecie Ostengburg, gdzie pracował jako rolnik. Utrzymywał korespondencyjny kontakt z rodziną, a z czasem – za zgodą zarządcy majątku – sprowadził do Niemiec żonę i dzieci. Wojna widziana oczami rodziny Córka Zofia Gałęska od września 1941 roku do maja 1945 roku pracowała w majątku Niederhorn. Po zakończeniu wojny rodzina Gałęskich znalazła się w brytyjskiej strefie okupacyjnej w Hanowerze - Bothfeld, gdzie przebywała do marca 1946 roku. W tym czasie Zofia aktywnie działała w strukturach Związku Harcerstwa Polskiego, odtworzonego przez polskich uchodźców. Zachowały się zdjęcia, notatki ze szkolenia harcerskiego oraz zeszyty z pieśniami, stanowiące dziś cenne świadectwo życia polskiej diaspory po wojnie. Powrót do Polski i nakaz milczenia W maju 1946 roku rodzina Gałęskich powróciła do swojego gospodarstwa w Ostrowie Warckim.
Niedługo potem Tomasza Gałęskiego odwiedził przedstawiciel Urzędu Gminy Jeziorsko, który polecił mu „milczeć” na temat pobytu w obozie w Kozielsku. W realiach Polski Ludowej prawda o zbrodni katyńskiej i losach jeńców sowieckich była tematem zakazanym. Świadek nieuznanej zbrodni Tomasz Gałęski zmarł 23 lutego 1990 roku. Nie doczekał się oficjalnego uznania przez władze rosyjskie odpowiedzialności za zbrodnie popełnione w Kozielsku i Katyniu. Jego los pozostaje jednak ważnym świadectwem historii – dowodem na to, że nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach jednostkowa pamięć może przetrwać i stać się głosem w obronie prawdy. Historia Tomasza Gałęskiego to nie tylko opowieść o cierpieniu, ale także o godności, kulturze i sile ducha, które pozwoliły przetrwać w czasach pogardy.
Udostępnił Julian Aleksander Michaś